Czym w sporcie jest marka osobista • Kaimoa

Czym w sporcie jest marka osobista

Czym w sporcie jest marka osobista

czym jest marka osobista

Jesteś marką! Czyli kilka słów o tym, czym w sporcie jest marka osobista. Oraz dlaczego warto w nią inwestować!

W poszukiwaniu idealnej definicji marki osobistej lecimy do USA. I sięgamy do świata biznesu i sukcesu ;). Jeffrey Preston Bezos – twórca Amazona, zapytany czym jest personal branding, odpowiedział: „jest tym, co o Tobie mówią, gdy nie ma Ciebie w pokoju”. Według mnie jedno z najbardziej błyskotliwych wytłumaczeń. Pokazuje, że nie chodzi o wykreowany wizerunek oraz dobór kanałów, w których chcemy się komunikować. Marka osobista to zdecydowanie coś więcej. To mix Twojej osobowości, zdobytej wiedzy i doświadczeń, umiejętności, mocnych i słabych stron. A przede wszystkim Twoich wartości. To Twoje DNA. To Ty! Już teraz jesteś marką!

Od wielkich pieniędzy przeskakujemy na chwile do wielkiej literatury. Podążamy za Oscarem Wilde’em, który powiedział: „Bądź sobą, bo wszyscy inni są już zajęci”. I tym samym definiujemy najważniejszą zasadę w świadomym budowaniu marki osobistej. Postaw na autentyczność!  Postaw na siebie!

Spróbujemy teraz przełożyć teorię w praktykę. I to na sportowym podwórku. A raczej boisku. Na początek szybkie ćwiczenie w skojarzenia. Pomyśl o znanym i lubianym sportowcu. Zastanów się, co go określa. Na przykład: gdy myślę James LeBron, mówię… Koszykarz. Trzykrotny mistrz NBA. Dwukrotnie uznany za najbardziej wartościowego gracza. Aż 12-krotny członek All-NBA Team. Aż 12 razy zagrał w NBA Star-Team. Osiągnięć można by wymieniać więcej. Mistrz przez wielkie M! Stworzony po to, by wygrywać. W sporcie osiągnął wszystko. Kocha wygrywać. I cały czas mu mało! Ale też zawodnik, który ma frajdę z grania. I zawsze mu mało!!! Wydaje się być sportowcem spełnionym, takim, jakich podziwiam najbardziej. Warto sięgnąć do biografii zawodnika pod wiele mówiącym tytułem: „LeBron James. Król jest tylko jeden?”. Ten tytuł to nie tylko świetny zabieg marketingowy „Król jest tylko jeden?”, nawiązuje też do osobowości gwiazdy NBA. Jeśli nie chcesz czytać biografii LeBrona, ogranicz się do przestudiowania tatuaży koszykarza:  Na ciele wartym bagatela 1,5 miliona dolarów widnieją napisy: „Chosen 1” (wybraniec), „gifted child” (utalentowane dziecko) i wiele innych. Wszystkie spójne z przekonaniami. Oddają nastawienie i wartości. Bez wątpienia LeBron jest marką – od stóp do głów. Ale pamiętaj – ta rola jest już obsadzona. Czas, aby zająć się Twoją marką osobistą.

Zastanawiasz się, czy masz „to coś”? Jaki jest Twój wyróżnik? Dobra wiadomość – na pewno „to” masz! Każdy „to” ma. Warto zacząć od poznania samego siebie. Poszperania we własnych przekonaniach. Celach. Marzeniach. Już wiemy silna marka osobista to marka prawdziwa.  Bez ściemy. Dlatego ważne, aby najpierw poznać samego siebie. Jak to zrobić? Trudniej jest samemu, bo proces wymaga dosyć wysokiego poziomu samoświadomości. Dobrym rozwiązaniem jest praca warsztatowa. Znacznie łatwiej odkryć siebie, a także poznać inne typy osobowości, gdy robimy to w grupie. Zobaczysz, że każdy jest inny i wyjątkowy. Swoją drogą budowanie kultury zrozumienia dla odmienności może stanowić dodatkowy atut nie tylko dla Ciebie, ale też dla Twoich kolegów z zespołu, a nawet wizerunku całego klubu. Podczas naszych warsztatów z personal brandingu dla młodych pływaków, korzystamy z ćwiczeń oraz gier. Uczestnicy odkrywają swoje mocne strony, uczą się nazywać własne marzenia, definiować cele, realnie określać szanse i bariery. Uczą się bawiąc. Bawią się ucząc. Dlaczego stawiamy na pracę zespołową? Grupa pozwala unaocznić, że każdy zawodnik jest inny a jednocześnie jedyny w swoim rodzaju. To pierwszy krok, który pozwala w dalszych etapach dostrzec młodemu sportowcowi najlepszą wersję siebie i ułożyć własny plan do budowania marki osobistej. A także budować wzajemny szacunek. Oczywiście warsztaty stanowią kick off. Budowanie marki osobistej jest niekończącym się procesem. Tu nie ma startu i mety. Tu nie ma medali. Tu droga jest celem. I ścieżka bywa niełatwa. Tym bardziej, że sport (im wyżej, tym trudniej) rządzi się własnymi prawami. Ciężka praca. Sukcesy. Porażki. Rywalizacja. Fair Play. Poświęcenie. Brak czasu. Presja. Oczekiwania trenera. Rodziców. Otoczenia. Itd…I jak w tych nakazach, zakazach się wyróżnić? Jak pozostać wiernym sobie? Nie okłamywać innych i siebie! Nie kręcić! Niedawno mogliśmy się przekonać, że sportowiec jest 24/7 na scenie. Spektakularną wizerunkową  wpadkę zaliczył wybitny pływak Ryan Lochte, po mniej spektakularnym występie na stacji benzynowej w Rio de Janeiro po Igrzyskach Olimpijskich. Bilans – nadszarpnięta opinia, utrata wieloletnich kontraktów sponsorskich i niesmak… Ale czy to oznacza, że Lochte jest teraz gorszym sportowcem? Nad tym zastanawiamy się też podczas naszych warsztatów.

No dobrze. Myślisz sobie. Nie jestem Phelps’em, Messim, Sharapovą. Przecież daleko mi do czołówki? Może nie będę profesjonalnym sportowcem? Mam kilkanaście lat. Na razie ciężko trenuję. I skupiam się na wynikach. Po co mam budować markę osobistą? Musimy mieć jasność – wyniki w sporcie są najważniejsze. Z drugiej strony budowanie marki osobistej pomaga w kształtowaniu wizerunku bez względu na to czy jesteś sportowcem, czy nie.  Jeżeli nawet zmienisz plany i wybierzesz inną drogę pamiętaj – cały czas jesteś na scenie. Jesteś marką. Już teraz warto zainwestować w personal branding. Dobry PR nie zaszkodził jeszcze nikomu. Warto pozostawiać pozytywne ślady. A gdy będziesz potrzebował sponsora, właśnie Twoja osobowość i pokazanie jej może okazać się decydujące.

Jeżeli masz pytania odnośnie marki osobistej, napisz do nas hello@kaimoa.com

 

UdostępnijShare on Facebook27Share on Google+0Tweet about this on TwitterEmail this to someone

1 Komentarz

  1. Bablofil napisał(a):

    Thanks, great article.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *